×

Piękny duet w akcji

Ostatnio mało pisałam, a wręcz nie pisałam praktycznie nic. Niestety połączenie sesji egzaminacyjnej, pisania pracy licencjackiej i chodzenia do pracy na kilka godzin dziennie, sprawiły, że nie dość, że byłam wypompowana i nie miałam siły nawet żyć, to jeszcze nie miałam na nic czasu. Na szczęście sesja już za mną, obrona przede mną, a weekend nareszcie nadszedł więc będę mogła sobie odespać :) Mam nadzieję, że do końca miesiąca uda mi się opublikować chociaż jeszcze ze dwa posty, żeby tak puściutko tu nie było.

Dzisiaj mam dla Was recenzję lakierów, które kupiłam już jakiś czas temu na promocji 1+1 za 1 gr w Hebe. Używałam już ich kilkakrotnie, jednak jakoś nie znalazłam chwilki na ich opisanie.

LAKIER GLAM WEAR GLOSSY COLOUR (540) oraz LAKIER GLAM WEAR NUDE (02)

                    

KLIKA SŁÓW OD PRODUCENTA:

Trwały, szybkoschnący lakier do paznokci o niewiarygodnym połysku, utrzymującym się zadziwiająco długo! Doskonale kryje już przy pierwszej warstwie! Unikalna formuła lakieru sprawia, że rozprowadza się on niezwykle szybko i gładko, nie pozostawiając smug i zacieków! Specjalny szeroki pędzelek ułatwia aplikację.

KILKA SŁÓW ODE MNIE:

Oba lakiery będą recenzowane wspólnie, ponieważ jak dla mnie różnią się jedynie kolorem.

OPAKOWANIE: powiem Wam, że kocham opakowania lakierów Bell. Mam już ich kilka w swojej kolekcji i stwierdzam, że mało która firma ma takie eleganckie opakowania. Jest to oczywiście standardowo szklana buteleczka, ale z fajnym kształtem.



PĘDZELEK: na początku wydawał mi się za mały do dokładnego pokrycia płytki, ale z czasem, jak nauczyłam się nim posługiwać, okazuje się, że bardzo dobrze współpracuje - zwłaszcza jeśli chodzi o dokładne pomalowanie brzegów płytki bez wyjeżdżania lakiem na skórę.

KONSYSTENCJA/ZAPACH: jeśli chodzi o zapach to jest taki sam jak w innych lakierach - po prostu ,,lakierowy". Co do konsystencji to jak dla mnie idealna, chociaż czasami po nałożeniu jednej warstwy na paznokciu robią się straszne smugi. Nie wiem od czego to zależy. Raz są, a raz ich nie ma.

KRYCIE: do uzyskania pełni koloru oba lakiery potrzebują dwóch warstw. Na szczęście szybko zasychają, więc nie trzeba się męczyć z czekaniem. Odcień nude jest dość delikatny jak widzicie i czasem widać, że mimo dwóch warstw, pojawiają się prześwity.

Jedna warstwa:



Dwie warstwy:

                     

Lakier trzyma się na paznokciach ponad 5 dni bez odprysków, więc jestem zadowolona. Podejrzewam, że gdybym użyła jeszcze dodatkowo jakiegoś utwardzacza to i z 10 dni by na spokojnie posiedział. Ale nie użyję bo się za szybko nudzę kolorami :)

CZY MA MINUSY?: Chyba nie, tym bardziej, że mają w tej serii tyle kolorów, że nawet najwybredniejsza lakieromaniaczka coś dla siebie znajdzie. Ja już ostrzę sobie pazurki na letnią kolekcję :)

                        

DLA KOGO: dla każdej kobiety, która potrzebuje dobrego i taniego lakieru do paznokci. Jak wspomniała wcześniej kolorystyka jest tak szeroka, że zarówno 15, jak i 50-latka znajdzie coś dla siebie. 

CENA/DOSTĘPNOŚĆ: cenowo lakiery wypadają całkiem nieźle, zwłaszcza, że można je dość często kupić w promocji 1+1 za 1 gr. Ceny tych lakierów wahają się w granicach 11-13 zł za sztukę.  Gdzie są dostępne? W wielu drogeriach kosmetycznych , jak i w sklepach internetowych. Znaleźć je nie trudno, chyba że polujecie na jeden konkretny kolor.

 

              

Podsumowując, żyję i nadal bloga prowadzić będę, tylko muszę się przyzwyczaić do nowego trybu życia. Na szczęście do pracy mogę nosić się jak chcę, więc nowe lakiery i produkty do makijażu testuję na bieżąco. Gorzej trochę z produktami do pielęgnacji, ale i z tym sobie poradzę. 

13 komentarzy:

Jeśli już do mnie zajrzałaś, zostaw komentarz, jestem ciekawa Twojej opinii :)
Pamiętaj, że komentując wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych, które pozostawiasz wraz z komentarzem tj. nick, ewentualnie adres email lub inne dane. Nie są one w żaden sposób przeze mnie wykorzystywane, a pozostawienie ich jest całkowicie dobrowolne.

Copyright © 2016 Gra o Trend - kobieca strona internetu , Blogger