×

Rzęsy celebrytki??

Już na samym początku przyznaję, że jest to kolejny kosmetyk, który budzi we mnie straszne wątpliwości i sama nie wiem czy lubić go czy nie. Maskara chodziła za mną odkąd zobaczyłam ją na stoisku. Dodatkowo piękne rzęsy modelki na zdjęciu za maskarą uwodziły mnie swoim wyglądem. Akurat miałam szczęście i w Rossmannie była znana wszystkim promocja -49%. Zachwycona kupiłam maskarę za 5 złotych i kilkanaście groszy i jak na skrzydłach wróciłam do siebie.

A teraz zapraszam na recenzję:

WIBO - Celebrity Lash

     
     

Maskara urzekła mnie swoim opakowaniem oraz kolorem, ponieważ i na zewnątrz i wewnątrz jest granatowa.

Szczoteczka też niczego sobie, tam gdzie rzęsy ma rozdzielić - rozdziela, a gdzie ma skleić - skleja (czasem).




Kolor jak dla mnie jest po prostu obłędny. Na rzęsach prezentuje się tak:

    

Na żywo wygląda to oczywiście dużo lepiej. Stwierdzam, że jest to produkt idealny do makijażu scenicznego czy też na sesje zdjęciowe. Ja używam go na co dzień, ale jak już wielokrotnie wspominałam kolorów się nie boję i używam ich ciągle zarówno w stosunku do powiek jak i do rzęs.

No i wszystko byłoby naprawdę ładnie i pięknie, gdyby nie dwie cechy tej maskary, które doprowadzają mnie do szaleństwa.

Po pierwsze po ok. 4 godzinach po nałożeniu zmienia kolor z granatowego na czarny ;O no magia :O dla mnie jest to minus bo skoro obiecują granatowe rzęsy to chcę je mieć w takim kolorze cały dzień!!

Po drugie pod koniec dnia zaczyna się nieziemsko sypać i całe policzki mam pełne czarnego proszku - dla mnie to zdecydowany minus.

Ja osobiście bardzo chętnie zużyję ją do końca bo mimo swoich minusów daje naprawdę ciekawy efekt na rzęsach. Biorąc pod uwagę cenę, za jaką ją kupiłam zdecydowanie tego nie żałuję, a nawet jestem bardziej niż zadowolona. Jeśli jednak Wy wymagacie od niej czegoś więcej, niż jest Wam w stanie dać (np. rzęs identycznych jak ma Paulina Papierska na plakacie promocyjnym) to możecie się zawieść.

30 komentarzy:

  1. ogólnie jeszcze nie spotkałam się, by jakikolwiek tusz, czy maskara dawała obiecany efekt (jak na reklamach czy plakatach). Ta ma kolor cudowny, jednak jeśli się sypie, to nie dla mnie :c
    kiedyś miałam z AVONU, różową, haha, i ją uwielbiałam, tak na marginesie dodam.:D to było zza czasów kolorowych kredek do włosów (tez miałam różową), lecz na tym skończyła się moja przygoda z tuszami innymi niż czarne.:P mam za marne rzęsy :c

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. różową??:O teraz mnie zaskoczyłaś bo nie miałam pojęcia, że takie są (lub były), a co do marnych rzęs spróbuj je ratować odżywką jakąś - ja aktualnie mam witaminową od Pierre Rene i jestem bardzo zadowolona - tym bardziej, że jest niesamowicie wydajna!!

      Usuń
    2. ja mam na dzień wyglądającą jak tusz od eveline, nową, a na noc taki kremik, i ogólnie, powiem Ci, że jest lepiej, bo trochę się wydłużyły, gęstsze jednak nie są. a co do tuszu, to było dawno, dawno temu, ale to chyba był ten: http://img.szafa.pl/uploads/clothes/c0/d4/d198/4397552/1294839626.jpg pamiętam, że różne kolory były wtedy dostępne, lecz jakie, już Ci nie powiem. byłam dzieciakiem.:D

      Usuń
  2. Nie dla mnie, ale rzęsy masz cudne. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zastanawiałam się nad kupnem podczas promocji ale się w końcu nie zdecydowałam. Efekt mi się podoba :).

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie przepadam za niebieskimi tuszami :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Masz piękne długie rzęsy ale strasznie je posklejałaś tym tuszem. :) Przyznam, że zaskoczyłaś mnie stwierdzeniem, że zmienia kolor. Nic takiego u mnie nie wystąpiło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może rzeczywiście coś nie tak jest z moim egzemplarzem ;/ Twój tak rzęs nie skleja?? Bo mojego inaczej się nałożyć nie da - co bym nie robiła i tak da taki efekt sklejonych rzęs :O

      Usuń
  6. Kiedyś bardzo często malowałam rzęsy na taki kolor;), potem pokusiłam się o ciemno zielony tusz. Teraz już długo maluję oczy tylko czarną mascarą,ale tak kusi mnie jakaś oberżyna ;D

    OdpowiedzUsuń
  7. ja też nie jestem fanką koloroeych rzes.

    OdpowiedzUsuń
  8. u Ciebie wygląda super, szkoda tylko że nie jest trwały, używam tusze z Wibo i jestem z nich zadowolona, ale niebieski / granat mi nigdy nie pasował niestety :/

    OdpowiedzUsuń
  9. Dla mnie też nie jest to maskara , ale pamiętam jak kilkanaście ( matko jak to brzmi! ) lat temu malowałam się taką niebieską i usta nawet niebieskie malowałam.Teraz już chyba za stara jestem na kolory, stawiam na czarny:)

    OdpowiedzUsuń
  10. zmiana koloru to naprawdę duże zaskoczenie. Chyba rzeczywiście magia :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja trochę się boję takich kolorowych tuszy

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam identyczną i moja nie zmienia koloru... może jakiś felerny egzemplarz, albo to mój jest felerny hahahha :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może masz rację :) bo właśnie czytałam kilka recenzji i tylko z moją się tak dzieje...

      Usuń
  13. Oj zdecydowanie jestem na nie-nie lubię takich kolorów na rzęsach,a także jestem mega wymagająca co do tuszu.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja jakoś mam obawy przed kolorowymi tuszami, choć bardzo mi się podobają.
    Ten jednak mnie nie kusi.

    OdpowiedzUsuń
  15. Szkoda, że jakościowo kiepski, bo kolor ma piękny.

    OdpowiedzUsuń
  16. fajne są takie tusze ale ja już jestem za stara, nie miałabym gdzie go używać :P

    OdpowiedzUsuń
  17. Też miałam kiedyś tusz do rzęs w takim kolorze.

    OdpowiedzUsuń
  18. przynajmniej widać tu kolor, nie to co na tych tuszach z Maybelline;) ale jak sie kruszy i zmienia kolor (?!), to niestety nie kupię:<

    OdpowiedzUsuń
  19. Lubię czasem, dla odmiany pomalować rzęsy na inny kolor. :) Myślę, że ten tusz by się u mnie sprawdził, bo na zdjęciu efekt jest świetny. Szkoda, że się kruszy. :/

    OdpowiedzUsuń
  20. Aaa pominęłam jeden punkt w Twojej recenzji odnośnie zmiany koloru.. to dziwne. :D
    Więc ostatecznie chyba zrezygnuję. :P

    OdpowiedzUsuń
  21. nie miałam jeszcze takiego tuszu :) ten zmieniający kolor mnie zaskoczył :P

    OdpowiedzUsuń
  22. Oj, nie miałabym odwagi :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Dziwne czary wyczynia ta maskara widzę. Może rzeczywiście nadaje się jedynie do sesji, czy makijażu scenicznego. Postawiono raczej na krótkotrwały efekt.

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie jestem fanką kolorowych tuszy ;D

    OdpowiedzUsuń
  25. U ciebie świetnie wygląda :) Ja jednak bym się na niego nie zdecydowała :)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli już do mnie zajrzałaś, zostaw komentarz, jestem ciekawa Twojej opinii :)
Pamiętaj, że komentując wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych, które pozostawiasz wraz z komentarzem tj. nick, ewentualnie adres email lub inne dane. Nie są one w żaden sposób przeze mnie wykorzystywane, a pozostawienie ich jest całkowicie dobrowolne.

Copyright © 2016 Gra o Trend - kobieca strona internetu , Blogger